„Wokół relacji pacjent-terapeuta” –

wywiad z Agnieszką Czajkowską-Pruss Zapisz się

Ewa Szczygielska

Wokół psychoterapii zbudowanych jest wiele nieprawdziwych przekonań, kwestionujących jej skuteczność. Czym jest psychoterapia?

Psychoterapia to metoda leczenia środkami psychologicznymi. W psychoterapii stosuje się różne metody celem dokonania zmiany i zawsze na zlecenie rozmówcy (klienta, pacjenta). Najczęściej stosowaną metodą jest rozmowa psychologiczna, ale w pracy terapeutycznej proponuję również stosowanie innych metod (np. rysunki, eksperymenty, odgrywanie scenek).

Jakim rodzajem psychoterapii się pani zajmuje?

Najbliższa jest mi praca terapeutyczna w nurcie systemowym i narracyjnym. W trakcie psychoterapii opartej na tych nurtach rozmówca może odkryć w sobie własne możliwości i dostrzec nowe perspektywy sprzyjające samodzielnemu rozwiazywaniu własnych problemów. Psychoterapeuta odpowiada za metody, warsztat terapeutyczny, pracę zgodną z kodeksem zawodowym. Natomiast to klient odpowiada za własną terapię; za to, co zrobi ze swoim życiem i jakie podejmie decyzje. Takie jest zresztą prawo każdego z nas.

Jakie są warunki rozpoczęcia takiej terapii?

Terapię rozpoczynam wtedy, gdy klient zgłasza określony problem i wyjaśnia, co w efekcie jego rozwiązania chce uzyskać dla siebie (np. nie mogę zmieniać innych na odległość). Cel musi być też realny do osiągnięcia. W przeciwnym razie można pracować nad zleceniem “jak z tym żyć”, a nie nad dokonywaniem zmiany. Dopiero po jasnym ustaleniu celu psychoterapii zawieram kontrakt terapeutyczny dotyczący sposobu i form prowadzenia psychoterapii. Ten proces najczęściej trwa od 1 do 3 spotkań.

A co z kwestią wiarygodności psychoterapii? Czy nie jest to „bajka”, wymyślona przez psychologów w celu podwyższenia zysków?

Co do pytania o wiarygodność psychoterapii to uważam, że każdy człowiek ma prawo brać odpowiedzialność za siebie, swoje decyzje i szukać różnych użytecznych form pomocy dla siebie, a psychoterapia jest jedną z nich. Myślę, że część obaw o działanie psychoterapii wynika również z obawy przed manipulacją czy też niekompetencją pomagających. Ważne jest więc, aby przed decyzją o własnej psychoterapii sprawdzić kompetencje osoby, do której się udajemy.

Czy podczas spotkań z psychologiem lub terapii między pacjentem a psychologiem może nawiązać się jakaś głębsza relacja?

W toku psychoterapii nawiązuje się między klientem a terapeutą pewien szczególny rodzaj relacji i nazywamy to relacją terapeutyczną. Przychodzi do nas klient, który pragnie uzyskać pomoc. Czuje się często zagubiony, niepewny tego, co go czeka. Niezwykle ważne jest więc zaakceptowanie, zrozumienie, okazanie szacunku i zapewnienie poczucia bezpieczeństwa podczas terapii. To są główne składniki tego, co nazywamy relacją terapeutyczną. Nawiązanie takiej relacji służy klientowi po to, by był w stanie mówić o ważnych i często intymnych szczegółach swego życia, a co najważniejsze, aby w takiej atmosferze mógł dokonywać zmian we własnym życiu.

Czy można ją zatem nazwać przyjaźnią czy czymś na jej podobieństwo?

Przyjaźń to bliska, serdeczna i oparta na zaufaniu relacja międzyludzka. Krótko mówiąc to wzajemne dawanie sobie siebie oparte na zaufaniu i bezinteresowności. Psychoterapeuta zaś jest do dyspozycji klienta ze swoimi umiejętnościami, wiedzą i doświadczeniem na jasno określonych zasadach. To co konieczne dla prawidłowego procesu psychoterapii to zachowanie neutralności przez psychoterapeutę. Pomimo niezwykłej relacji z klientem jaką jest relacja terapeutyczna nie da się tego odnieść do relacji przyjacielskiej.

Czy pacjenci próbują czasem zmienić charakter tej relacji?

Zdarza się, że są osoby chcące nawiązać pozaterapeutyczne relacje w trakcie psychoterapii. Powodów jest wiele np. czasami jesteśmy jedynymi osobami, przed którymi osoba potrafi się otworzyć lub jedynymi, z którymi ma tak często do czynienia (mówię tu o osobach bardzo samotnych). Poza tym rzadko zdarza się, że nasi bliscy nigdy nas nie oceniają (postawa neutralności).Takie sytuacje wyjaśnia się po prostu na bieżąco i omawia ich wpływ na przebieg psychoterapii.

Czy można uzależnić się od psychoterapii?

Na początku jasno określamy cel terapii i omawiamy dokładnie, po czym rozmówca rozpozna, że swój cel osiągnął. Klient jest przygotowywany do bycia bez terapii również poprzez rzadsze terminy spotkań. Poza tym terapia nie kończy się z dnia na dzień, ale jest to proces, podczas którego omawiamy zakończenie terapii.

Czy zdarzyło się pani spotkać z kimś, kto nadmiernie przywiązał się do terapii lub osoby terapeuty?

W mojej pracy terapeutycznej nie mam z tym problemu, a jeśli się on pojawi to konieczne będzie poddanie tego superwizji. Każdy psychoterapeuta powinien mieć swojego superwizora, z którym omawia się własne trudności w pracy psychoterapeutycznej, aby móc zapobiec takim sytuacjom, które zdecydowanie nie sprzyjają naszym klientom.

Zajmuje się pani także dziećmi. Jak taka praca wygląda w ich przypadku?

Psychoterapia dziecka oparta jest w większej części na różnorodnej aktywności zabawowej. W związku z tym kontaktujemy się z dzieckiem poprzez to, co dla niego naturalne w tym okresie życia. Dziecko poprzez zabawę “opowiada” o sobie i swoich przeżyciach. Im młodsze dziecko, tym tej aktywności jest więcej. Dziecko lub młodzież często samodzielnie nie decyduje o przyjściu na psychoterapię, Wymaga to więc wyjaśnienia dlaczego warto podjąć psychoterapię i jakie korzyści może z niej wynieść.

Czy rodzice wiedzą o wszystkim, co jest mówione podczas terapii?

Osoby niepełnoletnie również mają prawo do swojej tajemnicy związanej z treściami omawianymi na psychoterapii indywidualnej. Wyjątkiem jest sytuacja zagrożenia życia, o czym zresztą powiadamiam na początku terapii. Zanim jednak zawrę kontrakt terapeutyczny z dzieckiem czy nastolatkiem, muszę uzyskać na to zgodę ich rodziców lub opiekunów prawnych. Tylko te osoby mogą zdecydować o psychoterapii osoby niepełnoletniej.

Czy rodzice w takim razie są zupełnie odsunięci od terapii dziecka?

Kiedy pracuję indywidualnie z osobą niepełnoletnią to często włączam w kontrakt spotkania towarzyszące z rodzicami, których celem jest wspieranie dziecka w dokonywaniu przez nie zmian – mają one charakter psychoedukacyjny. Albo też proponuję rodzicom innego terapeutę, który omawia z rodzicami ważne dla nich kwestie związane z problemami dziecka. Inną formą pomocy jest terapia rodzinna, podczas której pracuje się z całą rodziną. Spotkania te są rzadsze (co 3-4 tyg), a rodzina dostaje do wykonania różne zadania celem dokonywania określonej obserwacji, doświadczania nowych ról, podejmowania nowych zachowań, by w efekcie dokonywać zmiany w funkcjonowaniu. Formy pracy terapeutycznej zawieram w kontrakcie psychoterapeutycznym (umowa dotycząca ogólnych warunków prowadzenia psychoterapii).

Czy terapeuta udziela rad, jak rozwiązać problemy w rodzinie?

Psychoterapeuta nigdy nie radzi, ale zadaje pytania tak, aby klient sam poszukał najbardziej użytecznych dla siebie rozwiązań. W pracy z rodzicami nie udzielam porad, chyba, że nie jest to psychoterapia a poradnictwo. Mam wtedy zlecenie, aby zaproponować coś konkretnego, czyli doradzić np. jak przeprowadzić trening czystości u dziecka, jak pomóc w adaptacji do przedszkola itp.

Jak takie poradnictwo wygląda?

W takich sytuacjach przedstawiam swoje opinie po wcześniejszym zebraniu wywiadu i obserwacji psychologicznej dziecka. Poradnictwo to dyskusja z rodzicami na temat przez nich zgłoszony. Zawsze pytam, czy moje propozycje im odpowiadają. Ostatecznie to rodzic zawsze decyduje, co dla jego dziecka jest najlepsze, bo też rodzic jest najlepszym znawcą swojego dziecka.